Owszem zabawa w HDR-r, zwłaszcza z foveonem jest bardzo przyjemna, "efekty" są stosunkowo łatwe do uzyskania bez specjalnego wysiłku. Tym niemniej jak już mowa o "prawdziwej" fotografii, to w obleganej, nadmorskiej miejscowości jest potwornie ciężko znaleźć w miarę oryginalny temat... Kutry? Molo? No ile można... Sprawa wydawała się beznadziejna... Najpierw ustrzeliłem zielone czapeczki, licząc po cichu, że coś pasującego do ewentualnej serii uda się z czasem dopstrykać. I udało się - białe czepki zdjąłem kilka dni później na plaży w czasie potwornego upału. Jest seryjka? Jest!