W marcu tego roku spłonęła stara drewniana barka cumująca (właściwym będzie, jak napiszę - porzucona) w Porcie Praskim. W rzeczywistości chodzi o zabytkowy Dworzec Wodny, pełniący ongiś rolę pływającej przystani dla parowców. W Porcie Praskim szwendałem się na początku bieżącego roku. Barkę fotografowałem i wtedy zastanawiałem się też, czy w ramach rozmachu inwestycyjnego jaki tu podobno ruszy, również barka doczeka się rewitalizacji... Cóż, nie doczekała się. Pozostały jedynie zdjęcia. W internecie krążą fotki przedstawiające żałosne zgliszcza tego naprawdę ciekawego obiektu. Koniec historii.
I want to ride it where I like