Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2009

Infrastruktura

Takie industrialne widoczki naznaczone piętnem sztuki ulicznej uwielbiam i będę je fotografował do upadłego... Warszawskie Włochy mają się czym pochwalić w tej materii. Piękny gradient ożywił szarą, ciężką betonową ścianę. Wywołując RAW-a, bardzo uważałem aby nie legł ofiarą moich eksperymentów z rozpiętością tonalną. Nasyciłem nieco kolory i podostrzyłem na końcu obróbki.

Jezioro II

W tym wypadku zaintrygowała mnie gra kolorów wioseł oraz zielonego tła łódki unoszącej się sennie na przybrzeżnej płyciźnie. A skoro kolory, to i saturation na plus. Balans bieli również w górę - tutaj: 6250 K. Pióra wioseł usiłowałem umieścić w mocnym punkcie trójpodziału. Zastanawiałem się, czy przypadkiem nie pokombinować z wodą, tak aby uzyskała odcienie błękitu a nie zgniłej zieleni. Jednak, po namyśle stwierdziłem, że oryginał jest bardziej przekonywujący. To w końcu mazurskie jeziorko, a nie hawajskie plaże...

Jezioro

Fotografia wykonana w czasie tzw "złotej godziny"; czas: 1/10 sekundy, strzelałem z ręki (iso: 400, f/5.6). Bardzo delikatnie modyfikowałem krzywą, tak aby nie zatracić subtelnych kolorów nieba odbijanych w wodzie. Jednocześnie starałem się wyciągnąć ile się da, z najciemniejszych partii (wodne odbicie pomostu). Tak, czy siak, krzywa w ogóle nie przypomina wzorcowej literki "S"... Ale, jak mi się zdaje, kolorystyka zachowała charakter nadchodzącego wieczoru. Lekki crop u góry, do tego odszumianie i już bez ostrzenia - nie ma co dalej psuć. W stuprocentowym powiększeniu, w pełnym rozmiarze raczej nie pokazałbym nikomu tego zdjęcia...

Pocztówka

Taki widoczek odkryłem szwendając się po Wale Miedzeszyńskim. Gdzie dokładnie? Nie powiem... Szukajcie! A warto - bo klimat miejsca niepowtarzalny. "Stolyca" jednak ma swój urok. Wywołując RAW-a (lumix fz18), podkręciłem nieco kolorki i starałem się wyciągnąć szczegóły ze świateł - efekt słaby: krzaki w oddali wyglądają jak zielonkawa papka.

Moment

Akcja rozegrała się w czasie czterech sekund... O godzinie (dane z exifu) 13:11 55" wykonałem pierwsze zdjęcie. Wiedziałem jaki efekt chcę osiągnąć: wykonawca, tu nienaturalnie powiększony na ekranie telebimu - a startujący we fristajlu, MUSIAŁ w pewnym momencie pochylić się w stronę chłopczyka patrzącego na scenę z pozycji ramion taty. Sekundę później "strzeliłem" kolejną fotkę, dając nieco więcej miejsca w kadrze chłopczykowi... I wreszcie o godzinie 13:11 58" ustrzeliłem ofiarę! Wykonawca wychylił się z telebimu wprost na chłopca. Być może nie najlepsza kompozycja kadru osłabia przekaz, tym niemniej udało mi się zrealizować zamiar sprzed kilku sekund. Pozdrawiam bohaterów fotografii! Musiałem zneutralizować magentowe zabarwienie (korekcja krzywej czerwieni nieco pomogła...). Fotografie są wyprane z koloru, ale taki właśnie obraz z telebimu jakoś bardziej do mnie przemawia...

Zagadka

... bo skoro ostatni szereg kolumny wojska dawno "wyszedł" z kadru pani stojącej na drugim planie, to co ona tam łapie w ten swój celownik??? Pomysł na zdjęcie może i fajny, ale nie podoba mi się bałagan na dalszych planach - budka telefoniczna, maska samochodu, jakiś krzaczor... Może trzeba by potraktować to wszystko jakimś "blurem"? Sam nie wiem. Zresztą, to w końcu street foto, więc liczy się realizm. Mam rację...? Brightness i contrast delikatnie przesunąłem na minus.

Marsz

W pierwszej chwili palec zawisł nad klawiszem Delete... A jednak ostatecznie uznałem, mimo oczywistych wad (a może zalet), iż fotka ma swój klimat. Myślę, że przekazuje dynamikę dziarsko wygrywającej rytm orkiestry. Muzycy maszerowali szybko w ciasnej kolumnie nie patrząc na biednego "fotografa" rozpaczliwie ustawiającego ekspozycję. Dziwne;) Delikatnie zmodyfikowałem krzywą i wygasiłem jasność.

Musztra

W szeregu... Nie mogłem się oprzeć. Ciasny kadr, ucięte czako... Niestety, tło nad głowami było bardzo nieatrakcyjne, zatem w wyniku szybkiej decyzji, ustawiłem kadr ledwo nad twarzami... Chciałem pokazać szereg wojska w historycznych mundurach oraz ostry cień rzucany przez żołnierzy. Zdjęcie wykonałem w trakcie próby generalnej musztry, nie miałem zbyt wiele czasu na zastanawianie się nad kadrowaniem. Zresztą, chwilę po wykonaniu zdjęcia żandarmeria wojskowa kazała mi się usunąć za barierki... Ogólnie rzecz ujmując, jestem zadowolony jeśli chodzi o zamiar. Z przepałem w jasnych partiach chyba nic się nie da zrobić, więc specjalnie nie walczyłem. Suwaki lekko podciągnąłem w match color, nieco stłumiłem kontrast. I tyle.

Srebro

I co my tu mamy? Asfalt w konserwach??? Nie zwracałem szczególnej uwagi na kompozycję, sądzę, że górna część w ogóle nie koresponduje z resztą zdjęcia - a było jeszcze gorzej, musiałem co nieco kropować... Bardzo lubię łapać w kadr grę plam barwnych. Czerwień etykiet kontrastuje na tle szarości. A dzięki temu, że aluminiowe puszki odbijały barwę asfaltu, biel jaśniejszego pasa i błyski z pokrywek - szarości nabrały życia i nie dały wrażenia przytłaczającego, matowego smutku (co nie zmienia faktu, że powierzchni asfaltowej powinno być mniej na tej fotografii, jak sądzę...). Lekko skorygowałem kontrast, do tego minimalny krop - poza tym nie dokonywałem żadnych modyfikacji.