Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2010

I gdzie jest Whitney? (Where's Whitney?)

Tak mi się spodobała okładka z wiercącą kobietą, że na próbę postanowiłem wpuścić do niej trzy emotiki. Co zrobili z piosenkarką i co zrobili z turkusową wiertarą, tego nie wiem... Oczywiście, szacunek dla warsztatu, pomysłów i kreatywności Davida La Chapelle.

David La Chapelle

Oto jedna z prac w/w artysty, przedstawiająca Whitney Houston nawiercającą otwór w ścianie swojej łazienki. Nie dajcie się zwieść, to nie są jakieś tam platynowe, czy złote płyty. To po prostu najzwyklejsza glazurka, taka po 22 zł za metr... W mojej skromnej ocenie, jest to jedno z najoszczędniejszych zdjęć zrobionych przez Davida - przykuwa wzrok, nie krzyczy wściekłymi kolorami, nie męczy nadmiarem rekwizytów. Idealnie nadaje się na okładkę płyty.

Huta Warszawa (Warsaw's Old Ironworks) part 7

Na terenie kompleksu biurowego Huty, można napotkać resztki starego, nikomu już niepotrzebnego wyposażenia. Myślę, że to świetne miejsce dla fotografów - portrecistów. Sesja zdjęciowa w otoczeniu industrialnych ruin mogłaby okazać się naprawdę niepowtarzalna.

Huta Warszawa (Warsaw's Old Ironworks) part 6

A to już wnętrze tego obiektu. Wszędzie gruz i zdewastowane, ciężkie urządzenia. Tu dobrze widać konstrukcję ścian, u ich szczytu zamontowana jest platforma z dźwigiem. Miejsce o niepowtarzalnym klimacie.

Huta Warszawa (Warsaw's Old Ironworks) part 5

Jedno z ostatnich zdjęć "na hucie". Słońce już powoli gasło, więc trzeba było opuszczać teren. Oto jedna z najbardziej niesamowitych budowli, jaką fotografowałem - suwnica, której ściany skonstruowane są z grubych bali litego drewna, powieszanych do stalowych rusztowań na żelaznych łańcuchach. Przy silnym podmuchu te gigantyczne ściany całe falują, wydając głuchy łoskot...

Huta Warszawa (Warsaw's Old Ironworks) part 4

I kolejne zdjęcie z Huty. Najwyższy obiekt okolicy - zardzewiały silos. Nie miałem odwagi, by wspinać się na górę, choć domyślam się, iż byłoby warto. Obróbka - to co lubię, czyli dwa obiekty inteligentne w PS, jeden "na światła", drugi "na cienie". Bardzo polubiłem ten sposób obróbki, prosty, intuicyjny, dający bardzo dobre efekty. Sama radość tworzenia... Korciła mnie konwersja do B&W, jednak - po kilku eksperymentach - uznałem, iż zachowanie koloru rdzy blaszanej faktury bardziej tu jest na miejscu.

Huta Warszawa (Warsaw's Old Ironworks) part 3

Jedna z hal mocno nadszarpnięta szczękami buldożera. Cała okolica wygląda niczym Guernika po bombardowaniu... I do tego mały eksperyment z kadrem "kwadratowym". Fotografia mocno cropowana z lewej strony; zastanawiałem się nad ostatecznym kształtem kadru i stwierdziłem, że kwadrat najlepiej podkreśli wiązanie betonowej konstrukcji sterczących żeber.

Huta Warszawa (Warsaw's Old Ironworks) part 2

Na początek kilka szerszych kadrów. Tu jeden z nielicznych momentów, gdy wyszło słońce, wspaniale oświetlając gigantyczny ceglany budynek magazynu. Niewiele pracy wymagało to zdjęcie, wprawdzie mogłem wyłuskać szczegół z prześwietlonego graffiti, namalowanego przy rampie, jednak powstrzymałem się - akurat tu pada mocny promień słońca, którego działania nie chciałem niwelować. Fotografia wykonana z piętra budynku biurowego. Wszędzie hulał wiatr powodując stukoty, tarcia i zgrzyty walającego się dookoła gruzowiska.

Huta Warszawa (Warsaw's Old Ironworks)

W okresie świąteczno-noworocznym skorzystałem z dwóch okazji: pierwsza, to taka, że wreszcie znalazłem czas na fotografię. Druga - brak choćby cienia ochrony w ogrodzonym obiekcie, jakim jest Duma Warszawy, czyli Huta położona na północ od miasta. Jeszcze w latach 80-tych, ten gigantyczny zakład przemysłu ciężkiego leżał poza granicami miasta. Dziś już jest tylko zdewastowaną wyspą okrążoną przez dzielnice mieszkaniowe. Jak wspomniałem - zupełny brak ochrony, aczkolwiek główna brama wjazdowa (od ul. Improwizacji) stoi zatrzaśnięta i odrutowana. Jeżą się na niej tablice ostrzegawcze: "teren zamknięty", "uwaga-wyburzenia" i tym podobne. A jednak wejść można, podpowiadam tym którzy się zniechęcili widząc postawioną bramę: trzeba iść od niej w prawo, wzdłuż ogrodzenia. Przebijcie się przez powalone pnie drzew i plątaninę gałęzi. Mniej więcej po 30 metrach znajdziecie wyłom w murze, można spokojnie przez niego się przeczołgać... Nie wykluczam, że zrobili go inni indu...