
Słynny sztokholmski kościół, będący miejscem pochówku królów szwedzkich.
Cierpliwie czekałem aż kłęby chmur spokojnie wypłyną z owalnego kadru pozostawiając nieskazitelny błękit nieba. Po zrobieniu może trzech, czterech ujęć znowu pojawiły się ciężkawe obłoki, które skutecznie zniechęciły mnie do dalszej obserwacji kościelnej wieży przez otwór w porowatej, gąbczastej rzeźbie...
Walka z kolorami na linii program graficzny - przeglądarka nie przynosi rezultatów, co doprowadza mnie do szału. Na razie musi zostać tak, póki się z tym nie uporam.
Komentarze
Prześlij komentarz