
Dania to, jak mówią, czołówka europejskiego wzornictwa. I coś w tym jest, w Kopenhadze niemal na każdym skwerku, kawałku trawniczka i nadbrzeżach można napotkać wykwity niekonwencjonalnych pomysłów.
Dzieła te mogą się podobać lub nie. Ale Duńczycy z designu potrafili zrobić poważną gałąź przemysłu. I nie trzeba tu infrastruktury, maszyn ani paliw. Po prostu - opłaca się inwestować w kapitał ludzki, czyli coś, co u nas niemal w ogóle się nie liczy.
Obróbka fotografii - mój mały standardzik, czyli powielony raw; jeden "na światła", drugi "na cienie". I do tego pędzelek na masce warstwy.
To jest pierwsza część krótkiego cyklu na temat Kopenhagi.
Komentarze
Prześlij komentarz