Dziś trochę wnętrz. Wszystko oczywiście zdewastowane, elementy metalowe i kable rozkradzione. Niemal na każdej ścianie bazgroły. Martwa cisza w martwych budynkach; przerywana tylko chrzęstem kroków poszukiwaczy przygód łażących po warstwie szkła i gruzu.
W 2004 r. obiekt został przekazany zarządcy Puszczy Kampinowskiej, a dzięki brakowi nadzoru, dziś możemy podziwiać frapujące instalacje przestrzenne - aż się prosi, żeby to tu to tam poustawiać jakieś abakany...;)
W 2004 r. obiekt został przekazany zarządcy Puszczy Kampinowskiej, a dzięki brakowi nadzoru, dziś możemy podziwiać frapujące instalacje przestrzenne - aż się prosi, żeby to tu to tam poustawiać jakieś abakany...;)
Komentarze
Prześlij komentarz