Mrówki wychodzące jedna za drugą spod tablicy, już z daleka zwróciły moją uwagę. Wykonałem kilka ujęć: parę pionowo i tyle samo w poziomie (profi tak robią ;-p), z czego to właśnie wydaje mi się najfajniejsze.Starałem się wyciągnąć jak najwięcej z faktury pękającego, piaskowego tynku, nie niszcząc przy tym pozostałych elementów obrazu...
No, w każdym razie pomysł na ożywienie elewacji kamienicy mrówczym traktem jest naprawdę niezły.
Komentarze
Prześlij komentarz