A chodzi o przesławną Atomową Kwaterę Dowodzenia, budowaną kilkadziesiąt lat z myślą o nieuniknionym konflikcie nuklearnym Układ Warszawski vs Tennessee Whiskey ;)
Ale poważnie teraz. Obiekt w momencie rozpoczęcia budowy (lata sześćdziesiąte) położony był z dala od Warszawy, dziś on sam jak i cała Puszcza Kampinowska, to tylko skrawek przestrzeni nie zajętej jeszcze przez deweloperów. Zatem dojazd, czy samochodem, czy ZTM-em jest dość łatwy, więc jak ktoś ma czas i PORZĄDNĄ latarę, może wyskoczyć w weekend i zwiedzić pomnik szalonych budowniczych Polski Ludowej.
Poniżej szerokie ujęcia nadziemnej części omawianego kompleksu.

W następnym odcinku cyklu obejrzymy gustowne wnętrza tych budyneczków, natomiast w części trzeciej zejdziemy do miejsca, które rzekomo miało wytrzymać uderzenie wielkiej bomby.
Powyższe zdjęcia mogłyby z całą pewnością posłużyć za okładkę i ewentualnie wnętrze bookletu jakiegoś klimatycznego albumu post rockowego. To niezwykłe, ale odczuwalne jest, że te zdjęcia "mówią". Szczególnie lubię takie ujęcia jak w zdjęciu u góry z lewej strony - epoka woła.
OdpowiedzUsuńTo prawda, miejsce ma klimat i potencjał. Scenografia w zasadzie gotowa do realizacji teledysku lub oprawy graficznej albumu. Dzięki za odwiedziny.
OdpowiedzUsuńsuper :D
OdpowiedzUsuń