Nareszcie trochę czasu na fotografię. Nawet statyw zataszczyłem...Powyżej przedstawiam najsłynniejszą ostatnio warszawską fontannę. Za sprawą multimedialno-kolorowego show, cała skarpa dźwigająca Starówkę obsadzona jest na te kilkadziesiąt minut liczną publicznością. Wielu wykonawców byłoby uradowanych, goszcząc na swoim koncercie aż taką widownię.
Wybrać się i owszem, warto. Jednak idźcie wcześniej, żeby zająć lepsiejsze miejsca. No, chyba, że taszczycie statyw, torbę ze sprzętem i wymyśliliście sobie, że trzeba koniecznie focić ze skarpy...
A już niebawem porcja industrialnych ruin.
to jest tak świezutkie jak "forfiter" no ale w Mońkach to news !
OdpowiedzUsuńw Mońkach jak w Mońkach... Ale w Tłuszczu padli na kolana ;). Pozdr.
OdpowiedzUsuń