Dwa kolejne sampelki, tym razem centrum handlowe z kopułą od Świątyni Opatrzności Bożej.
I słowo na temat manualnego ostrzenia. Niestety, mimo ciekawego patentu z pokrętełkiem, fatalna jakość ekranu kładzie całkowicie sensowność manuala. Do tego dochodzi mała waga aparatu, co nie sprzyja stabilnemu trzymaniu w rękach. Powiększony kadr ciągle się trzęsie, pokazując w efekcie papkę, z której ja nie potrafię nic wykrzesać. Z drugiej strony można założyć, iż powyższe, to wynik braku wprawy i siła przyzwyczajenia do normalnej matówki z klinem i kręcenia pierścieniem obiektywu.
I słowo na temat manualnego ostrzenia. Niestety, mimo ciekawego patentu z pokrętełkiem, fatalna jakość ekranu kładzie całkowicie sensowność manuala. Do tego dochodzi mała waga aparatu, co nie sprzyja stabilnemu trzymaniu w rękach. Powiększony kadr ciągle się trzęsie, pokazując w efekcie papkę, z której ja nie potrafię nic wykrzesać. Z drugiej strony można założyć, iż powyższe, to wynik braku wprawy i siła przyzwyczajenia do normalnej matówki z klinem i kręcenia pierścieniem obiektywu.


Komentarze
Prześlij komentarz