No i w kategorii małego, zaawansowanego kompaktu - takiego "do noszenia na co dzień" wygrała właśnie tytułowa DP1s. Już w rękach miałem Samsunga EX-1, zachwycającego jakością obrotowego wyświetlacza i elegancją konstrukcji. Jednak w decydującym starciu na jakość obrazka, Sigma bezdyskusyjnie rozniosła EX-a. Dodam tylko, że Olympus XZ-1 oraz Panasonic LX-5, również były brane pod uwagę. Tym niemniej i tu, w bitwie RAW-ów, Sigma pobiła wraże siły. Wady (bolesne niekiedy) DP1s rekompensowane są aktualnie niską ceną. Łatwiej jest więc przełknąć ekranik podłej jakości i ociężałość sprzętu. W zamian dostajemy magicznego Foveona formatu aps-c, solidną i niepozorną konstrukcję, no i świetny obiektyw (ciemnica, ale coś za coś w końcu).
A dzisiaj ofiarą emotików padł Simon Fowler, fotograf gwiazd, gwiazdeczek i celebrytów. Lubię, gdy okładkę płyty stanowi zdjęcie, więc nie mogłem się powstrzymać... A poza tym już dawno nie dałem okazji pohasać moim emotikom. Aha, buźki emotików powstały dzięki SF New Republic Font (patrzajta tu: www.shyfoundry.com).


Komentarze
Prześlij komentarz