Taki widoczek odkryłem szwendając się po Wale Miedzeszyńskim. Gdzie dokładnie? Nie powiem... Szukajcie! A warto - bo klimat miejsca niepowtarzalny. "Stolyca" jednak ma swój urok.Wywołując RAW-a (lumix fz18), podkręciłem nieco kolorki i starałem się wyciągnąć szczegóły ze świateł - efekt słaby: krzaki w oddali wyglądają jak zielonkawa papka.
Ostatnio zrobiłem zdjęcia na Torach wyścigów konnych Służewiec a dokładniej na murach... malowidła w spreyu. Muszę tam znów się przejść. Te twoje zdjęcie też pokazuje malunki w spreyu
OdpowiedzUsuńPozdrawiam