Akcja rozegrała się w czasie czterech sekund... O godzinie (dane z exifu) 13:11 55" wykonałem pierwsze zdjęcie. Wiedziałem jaki efekt chcę osiągnąć: wykonawca, tu nienaturalnie powiększony na ekranie telebimu - a startujący we fristajlu, MUSIAŁ w pewnym momencie pochylić się w stronę chłopczyka patrzącego na scenę z pozycji ramion taty. Sekundę później "strzeliłem" kolejną fotkę, dając nieco więcej miejsca w kadrze chłopczykowi...I wreszcie o godzinie 13:11 58" ustrzeliłem ofiarę! Wykonawca wychylił się z telebimu wprost na chłopca. Być może nie najlepsza kompozycja kadru osłabia przekaz, tym niemniej udało mi się zrealizować zamiar sprzed kilku sekund.
Pozdrawiam bohaterów fotografii!
Musiałem zneutralizować magentowe zabarwienie (korekcja krzywej czerwieni nieco pomogła...). Fotografie są wyprane z koloru, ale taki właśnie obraz z telebimu jakoś bardziej do mnie przemawia...
Komentarze
Prześlij komentarz