Na obrazku zwarte kolumny krewetkowych dań czekają na klientów. W głębi leżakuje norweska odmiana hot-doga, czyli pulsor napchany krewetkami (uwaga! w wyrazie "pulsor" powinno być przekreślone "o", które czytamy mniej więcej jako "oe").
Ważne - tu jest bardzo smacznie i stosunkowo tanio (w porównaniu z "normalnymi" knajpami). I jeszcze taka rada: niech jedno stoi w kolejce po mix fisk a drugie niechaj pilnuje plastikowego stolika, bowiem włoska szarańcza może zająć wszystkie możliwe miejsca...
Komentarze
Prześlij komentarz