
Lotnisko, jak i teren wokół niego został opanowany przez rzeszę fanów Madonny reprezentujących (jak mniemam) cały wachlarz wyznań, postaw życiowych, narodowości, ulubionych marek telefonów komórkowych i fryzur.
I co zadziwiające - oni wszyscy cierpliwie i spokojnie znosili trudy oczekiwania na koncert.
A małą wodę w tym upale sprzedawano po 5 pln!
Komentarze
Prześlij komentarz