Całą Chomiczówkę wraz z Bemowem zalał potok miksowanych kawałków "królowej".
Scena migotała co chwila innym zestawem kolorystycznym, a ja robiłem eksperymenty z wyższym ISO oraz różnymi czasami naświetlania.
"Frozen" było grane, ale tak przekombinowane, że wyszło jak kupa. I podobno plejbek...
Komentarze
Prześlij komentarz